wtorek, 18 września 2012

Brama do Nieśmiertelności.

     -Ril, błagam cię, już czas żeby się obudzić! - Aria szarpała moją ręką bym wstała. - Pora otworzyć tę bramę!
     Powoli zwlokłam się z łóżka. Noc, pół godziny do północy. Poszłam spać w ubraniach by teraz zaoszczędzić sobie tego trudu. Nałożyłam adidasy, zarzuciłam na siebie czarną męską bluzę - moją ulubioną - i wyszłyśmy z domu. Naszym celem były ruiny zamku na najbliższym wzgórzu. Potężne mury górowały nad okolicą, ale teraz, gdy księżyc je oświetlił wydały nam się bardziej władcze. Bardziej mroczne.
     Poczułam jak strach sparaliżował całe moje ciało. Aria złapała mnie za rękę. Spojrzałam na nią. Jej granatowe oczy w świetle księżyca wyglądały jak gwiazdy, a usta w kolorze miłości uśmiechały się do mnie dodając otuchy.
     Pobiegłyśmy szybko na szczyt wzgórza. Rozciągał się stąd niesamowity widok. Lasy, wzniesienia, bezkresne morze zieleni... Wszystko, co w dzień było przyjazne, nocą ukazywało swój mroczny charakter. Pojedyncze szelesty sprawiały, że podskakiwałam ze strachu i moja najlepsza przyjaciółka musiała mnie ciągle uspokajać.
     Podeszłyśmy do głównej bramy. Żelazne pręty pokryte grubą warstwą rdzy wyglądały jakby miały rozpaść się przy najmniejszym podmuchu wiatru. Zachowałam bezpieczną odległość od bramy, podczas gdy Aria puściła moją rękę i podbiegła do niej. Jednym szybkim ruchem zerwała zamykającą ją kłódkę. Pchnęła jedno skrzydło bramy, co w końcu pozwoliło nam odnaleźć odpowiedzi na nurtujące nas pytania...

~*~
     ,,Brama Nieśmiertelności". Może ten blog pomoże mi odnaleźć to, czego potrzebuję. Nie wiem do końca, co to takiego, ale dowiem się. Jestem tego pewna. Ja, dość zwyczajna nastolatka z niezwykłymi marzeniami. Jest ich mnóstwo - począwszy od błahych zachcianek, po te większe, poważniejsze.
      Ostatnio byłam świadkiem mnóstwa zmian w moim życiu. Wszystkie one składają się w jedną i całkiem sensowną całość. Nauczyłam się dostrzegać, że jedna iskierka potrafi rozniecić większy płomień - i w znaczeniu pozytywnym, jak i w negatywnym. Między innymi dlatego zbudowałam Bramę Nieśmiertelności - by dać upust swoim emocjom (dobrym, jak szczęście i złym, jak smutek), by spisać swoje myśli żeby się nie zagubiły. Również po to by publikować swoje teksty literackie. Jedne krótsze, drugie dłuższe. Jedne poprawnie i starannie napisane, a drugie na szybko i niechlujnie żeby nie zmarnować pomysłu.
     Tak, chyba właśnie podałam wszystkie ważniejsze powody, dla których będę prowadziła ten blog.
     And I hope my bliss will last longer than its predecessors.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz